Johnny Depp marzy o duecie z Barrym Manilowem.
Hollywoodzki gwiazdor twierdzi, że bez wahania zdecydowałby się, że na wokalną współpracę z 64-letnim piosenkarzem. Opowiadając o swoim wokalnym debiucie w musicalu "Sweeney Todd" w wywiadzie dla magazynu "Envelope", aktor mówi: "Myślę, że nie porwałbym się na taki projekt, gdyby jego reżyserem był ktoś inny, niż Tim Burton, ale gdyby teraz ktoś zaproponował mi nagranie duetu z Barrym Manilowem, to jestem gotów!"
Depp przyznał również, że przed przyjęciem roli demonicznego cyrulika nie był pewien, czy poradzi sobie ze śpiewającą rolą. „Wiedziałem, że mam słuch, ale nie byłem pewien, czy dam sobie radę ze śpiewaniem”, mówi 44-letni gwiazdor, chociaż Burton zapewnił niedawno, że wokalne popisy Deppa „przerosły wszelkie oczekiwania”: „Zawsze w niego wierzyłem i wiedziałem, że nie powinien się denerwować. Jego rola była wspaniała i przerosła moje oczekiwania. Johnny jest świetnym aktorem.”
**************************************
Aktorzy nominowani w tym roku do Złotych Globów zapowiedzieli w piątek, że w geście solidarności ze strajkującymi w Hollywood scenarzystami zbojkotują ceremonię rozdania nagród.
Wśród nominowanych aktorów są m.in. George Clooney, Julia Roberts, Jodie Foster, Angelina Jolie, Johnny Depp i Tom Hanks. Uroczystość wręczenia nagród ma się odbyć 13 stycznia w Beverly Hills. Złote Globy to obok Oscarów najważniejsze i najbardziej cenione nagrody w amerykańskim przemyśle filmowym.
Związek Aktorów Ekranowych (SAG) poinformował, że niemal wszyscy jego członkowie zadeklarowali, iż nie przekroczą linii pikiety scenarzystów filmowych i telewizyjnych zrzeszonych w związku zawodowym Writers Guild of America. Scenarzyści strajkują już od 5 listopada.
Domagają się od wytwórni większego udziału w zyskach z eksploatacji filmów, sprzedaży filmów na płytach DVD i z publikacji w internecie.
Oprócz żądań finansowych, scenarzyści wysuwają także postulaty zrównania ich sytuacji - m.in. w kwestiach socjalnych i praw autorskich - z sytuacją aktorów i innych pracowników branży filmowej.
Jak oświadczył prezes SAG Alan Rosenberg, "wydaje się, że istnieje jednomyślna zgoda" aktorów co do strajku i bojkotu ceremonii.
Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej, które przyznaje nagrody, potwierdziło, że boryka się z "trudną sytuacją".
Prezes Stowarzyszenia Jorge Camara zapewnił w komunikacie, że robione jest wszystko, by doszło do ceremonii rozdania Złotych Globów, "w obecności środowisk twórczych". Stowarzyszenie ma nadzieję, że w poniedziałek poinformuje o rozwiązaniu problemu.
Transmitowana przez stację NBC uroczystość z udziałem gwiazd przynosi Stowarzyszeniu ok. 5 mln dolarów zysku. O wiele więcej trafia do NBC z tytułu reklam.