Johnny Depp czuł się bardzo samotnie na planie filmu "Alicja w Krainie Czarów", ponieważ reżyser Tim Burton nalegał, aby jego sceny powstawały bez udziału innych aktorów.
Hollywoodzki gwiazdor zagrał w nowej adaptacji słynnej powieści Lewisa Carrolla z takimi aktorami, jak Anne Hathaway, Michael Sheen i Helena Bonham Carter, ale ze względu na efekty specjalne, które miały być wykorzystane w jego scenach, Burton nalegał, aby Depp grał samotnie na tle zielonego ekranu.
Aktor przyznaje, że taka metoda pracy okazała się bardzo uciążliwa i wyczerpująca psychicznie. - To nowatorskie podejście, ale bardzo szybko poczułem się nim znudzony i zmęczony. Nie mam nic przeciwko temu, żeby od czasu do czasu nagrywać dialogi mówiąc do kawałka kartonu, ale ten zielony ekran po prostu wykańcza. Pod koniec dnia człowiek jest kompletnie zamroczony - wspomina gwiazdor.
To po prostu Johnny Depp!!!
Nastrój:
tagi: